Apetyczny magazyn

„Food fight” kolaż Tymoteusz Piotrowski, www.kukbuk.com.pl
Podstawową funkcją architektury jest zapewnienie człowiekowi schronienia, tak rytuałem, odnoszącym się do podstawowych ludzkich potrzeb - zaspakajania głodu jest biesiada. Konieczność jedzenia, nie jest jednak jedynym wyznacznikiem tego rytuału, podobnie jak architektura jest czymś więcej niż zapewnianie ochrony człowiekowi przed warunkami atmosferycznymi i niebezpieczeństwem. Definiowana na nowo, poprzez pryzmat czasów współczesnych, nabiera innego znaczenia. Biesiadowanie przy jednym stole, kojarzy się z przeżywaną razem z innymi przyjemnością wynikającą ze spotkania, rozmowy, jedzenia i picia. Sposób przyrządzania potraw, aranżacji posiłków, aż wreszcie opisywanie i ilustrowanie. Tym razem postanowiliśmy zwrócić Państwa uwagę nie na architekturę jako taką, czy designerski przedmiot lub wystawę, lecz na wydarzenie na rynku wydawniczym, o tematyce ... kulinarnej. Jak zatem opisać i zilustrować smaki, by czytelnik chciał je sobie wyobrazić?

Najnowszy magazyn kulinarny KUKBUK, to połączenie pisma o jedzeniu z albumem przepisów i spojrzeniem na to co jemy przez pryzmat naszego i cudzego stylu życia, bycia., kultur (y) i artystycznych sposobów ilustrowania biesiady. Jedzenie jest tu postrzegane nie tylko w aspekcie nowych smaków i nowych potraw, ale jako element współczesnej kultury- w kontekście oprawy codzienności. Ma związek ze wspomnieniami, odnosi się do miejsca, czy do sytuacji, osoby. Jest obecne niemalże w każdym aspekcie życia. Smaki wyzwalają obrazy i wspomnienia.
Często kolekcjonujemy przyprawy czy trunki, które przywodzą na myśl miejsca, sytuacje, klimat. W Amsterdamie otwiera się targ, który ma przywodzić na myśl Mercat z Barcelony, -architektura i design próbuje podążać za tymi nastrojami.




Jedzenie można było zawsze traktować nie tylko przez pryzmat połączonych zmysłów zapachu i smaku- ale też przez zmysł wzroku , wspomaganego wyobraźnią.

Temat biesiady-, opisywanie kuchni i kulinariów staje się niezwykle ciekawym polem do działań- również na polu współczesnej architektury i sztuki.
KUKBUK zarówno w tematyce publikowanych artykułów ( czytamy np. o tradycji przyrządzania gęsiny- nie tylko na św. Marcina, wydarzeniach kulinarnych z tymże świętem związanych, o brzydkich warzywach Culinary Misfits) jak i doborem współpracowników ( do redagowania pisma zaproszeni zostali graficy i fotografowie), udowadnia – jak wiele aspektów współczesnej kultury zawartych jest w jedzeniu.

Tymoteusz Piotrowski, młody grafik i ilustrator, stworzył kolaż „Food fight”, który w formie muralu zdobi wysmakowane ( w przenośni i dosłownie) wnętrze Redakcji KUKBUKa i stał się zarazem motywem przewodnim identyfikacji graficznej magazynu ( w przeciwieństwie do wielu pismach o kuchniach świata, - magazyn ten nie jest firmowany po prostu apetycznym, oczywistym zdjęciem potrawy...).


Jak sam pisze „Starałem się włączyć jak najwięcej motywów, by pozwolić na różne interpretacje. Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi, każdy odczyta go inaczej. Ja wojny słonego ze słodkim nie prowadzę. Na deser mam osobną kieszonkę w żołądku i niezależnie od objętości dania głównego zawsze znajdzie się w niej miejsce na jakąś zygmuntówkę.” (wywiad z Tymkiem Piotrowskim; źródło www.kukbuk.com.pl).

Możemy zatem zobaczyć zestawienie zarówno apetyczne jak i lekko katastroficzne ( zobrazowane w stylistyce plakatów i filmów rodem z lat 50tych ). W tym numerze świetne kolaże i grafiki Oli Niepsuj. Podobno każdy kolejny- ma być ilustrowany przez różnych artystów.
Gęsina-temat przewodni numeru- rozwija też sugestywne skojarzenia z gęsią skórką – którą Redakcja przewrotnie kojarzy ze stresem związanym z wydaniem pierwszego numeru, a dalej – kucharskich tatuażach i bodźcach zmysłowych towarzyszących przyrządzaniu potraw.
Na pierwszych stronach znajduje się przepis na potrawę ze zdjęcia z okładki- w miejscu , gdzie w magazynach kobiecych zwykle znajduje się :przepis” na makijaż modelki .
Jak pisze Redaktor Naczelna Agata Michalak na 126 stronie KUKBUKa „ Nie pomożemy wam wybrać DVD do „wieczoru meksykańskiego”, który urządzacie dla przyjaciół. Powiemy Wam za to, co przygotować, jeśli chcecie pokazać swoim gościom konkretny film!” (...)
I nastrój i miejsce,- podróż życia, a może jakieś spotkanie... – mnóstwo emocji.
I oby tak dalej !


Na naszym blogu wkrótce : o aranżowaniu miejsc biesiady i współczesnej biesiadzie – tematyce szczególnie mi bliskiej w działalności badawczej.
Trwa ładowanie komentarzy...